Potężny Cios Dla Osób Handlujących Bitcoinem

Potężny Cios Dla Osób Handlujących Bitcoinem

2018 rok może być bardzo pechowy dla kryptowalut, a szczególnie dla Bitcoina. Niestety prawie wszystkie kryptowaluty rynkowo opierają się na Bitcoinie i jeśli on tanieje to inne kryptowaluty też. Tak jak wspomniałem, 

już od początku stycznia, dla osób posiadających Bitcoiny rok zaczął się srogo. Kryptowaluty straciły ponad 60% swojej wartości i dalej tracą dryfując pomału do poniżej 6 tysięcy dolarów za Bitcoina, a jeszcze w grudniu Bitcoin na niektórych giełdach przekroczył wartość 20 tysięcy dolarów. 

Duże zainteresowanie Bitcoinem minęło tak szybko, tak jak szybko spadł. Okazało się, że to nie koniec złych wieści dla tranderów (osób zajmujących się kupnem i sprzedażą kryptowalut). Weszło nowe prawo, które zmusza wszystkich tranderów do zapłacenia podatku PCC.

Czym właściwie jest ten podatek PCC?

Podatek PCC jest to podatek od każdej dokonanej transakcji. Wynosi on 1%. Z początku może wydawać nie nie dłuży, ale jest on naprawdę powalający dla niektórych tranderów, którzy handlują codziennie. Okazuje się bowiem, że osoby które codziennie handlowały i miały wiele transakcji, ponieważ zarabiały na mikro transakcjach (z zyskiem minimalnym wynoszącym czasem z kilka dziesiętnych procenta), będą musiały zapłacić podatek 1%. Jeśli ktoś wykonywał przykładowo całym swoim kapitałem około 20 transakcji dziennie, to musi zapłacić 20% od SWOJEGO KAPITAŁU? To jeszcze nic przypuśćmy, że taka osoba robiła to przez cały miesiąć czyli 20 transakcji x 30 dni = 600 % Tak wychodzi na to, że mamy zapłacić podatku 600%, czyli 6x więcej niż wynosi nasz kapitał początkowy. Przykładowo nasz kapitał wyniósł 30 tysięcy złotych, a podatku PCC musimy zapłacić 180 000  złotych! Czy to nie brzmi jak jakiś horror? Jak widać nowa interpretacja jest zła i nie ma racji bytu, lecz czy Ministerstwo Finansów przyzna się do błędu, czy będzie walczyć ze swoimi obywatelami pozbawiając ich majątku?

Dane Klientów Giełd

To jeszcze nie wszystko. Okazuje się, że nowo powstała organizacja zwana KAS (Krajowa Administracja Skarbowa). Zażądała od giełd i kantorów kryptowalut, wszystkich danych swoich klientów: historię transakcji, historię przewalutowania, historię przelewów, historię i adresy kont, na które były przelewane waluty,  wypłaty pieniędzy za pomocą kart i bankomatów. Giełdy nie udostępniły jeszcze informacji dotyczących swoich klientów, ponieważ skierowali sprawę do pomocy swoim prawnikom, którzy prawdopodobnie będą odpowiadać KAS, że pismo nie jest prawomocne według konstytucji i nie mogą udostępnić takich danych. Oczywiście to są gdybania i może okazać się, że wszystkie giełdy będą zmuszone udostępnić takie dane i żadni prawnicy nie będą w stanie ich przed tym uchronić.

Czy Polskę czeka koniec kryptowalut? Jeśli dalej tak pójdzie jestem przekonany, że na pewno tak będzie. A cyfrowa rewolucja w której Polska przodowała, zniknie zmieciona i dalej pozostaniemy krajem trzeciego świata bez rozwoju.

Dodaj komentarz